Stollen to bożonarodzeniowe ciasto drożdżowe pieczone na święta w Niemczech.
Jest niesamowicie aromatyczne poprzez dużą ilość bakalii nasączonych w alkoholu i marcepan. Muszę przyznać, że trzeba mu poświęcić trochę czasu ale jego smak po prostu zniewala. Kończyłam je robić w Wigilię o północy.
W domu roznosił się niesamowity zapach, a efekt przerósł moje oczekiwania.
Robiłam je po raz pierwszy i już na stałe będzie gościć na moim stole nie tylko w święta.
Składniki:
1/3 szklanki rodzynek
1/3 szklanki żurawiny
1/3 mieszkanki kandyzowanych skórek cytrusowych
1/2 szklanki posiekanych migdałów
50 ml whisky lub rumu
2 łyżki letniej wody
1/4 szklanki cukru
2 łyżeczki suszonych drożdży
1/2 szklanki mleka
2 i 1/4 szklanki mąki - ja używam mąki typ 550
skórka starta z jednej cytryny
skórka starta z jednej pomarańczy
2 żółtka
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
60 g stopionego, wystudzonego masła
1/2 łyżeczki soli
200 g marcepanu
1 jako roztrzepane z 1 łyżką wody
1 i 1/2 łyżki roztopionego masła
cukier puder
Przygotowanie:
1. Rodzynki, żurawinę, migdały, skórkę z kandyzowanych cytrusów umieścić w misce i zalać whisky. Przykryć i odstawić na noc.
2. Zrobić zaczyn tzn. do miski wlać 2 łyżki letniej wody, dodać szczyptę cukru i drożdże. Odstawić na 5 min do momentu im spienienia.
3. Następnie po 5 min do miski z drożdżami dodać mleko (1/2 szklanki) i szklankę mąki. Wymieszać, przykryć folią spożywczą i odstawić w ciepłe, nieprzewiewne miejsce na 30 min. Ja zazwyczaj odkładam na kaloryfer.
4. Po 30 min przekładam masę do większej miski, dodaję skórkę z pomarańczy i cytryny, żółtka, ekstrakt z wanilii, 1/4 szklanki cukru, 60 g stopionego, wystudzonego masła. Wszystko należy wymieszać, następnie dodać pozostałą mąkę (185 g) oraz sól i wyrabiać ręką aż masa będzie gładka i elastyczna. Mi zajmuje to ok 10 min. Przykryć ponownie folią i odstawić na 2 godziny do podwojenia swojej objętości w ciepłe i nieprzewiewne miejsce. (kaloryfer:))
5. Kolejnym etapem jest uderzenie w ciasto pięścią, aby wypuściło powietrze. Następnie dodaje nasączone alkoholem bakalie i ponownie wyrabiam ok 6 min do momentu dobrego połączenia się składników.
6. Z ciasta formuje prostokąt o wymiarach ok 30 x 25 cm. Marcepan kroję w paski o grubości ok 1 cm i wykładam go na środku placka na długość 30 cm.
7. Brzegi ciasta smaruje roztrzepanym jajkiem z wodą, po czym mocno je złączam. Końce również należy złączyć.
8. Ciasto przekładam na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, przykrywam płóciennym ręcznikiem i odstawiam na 45 min do wyrośnięcia.
9. Piekarnik nagrzać do temperatury 180 C z funkcją grzania góra-dół. Strucle piekę 50 min do momentu suchego patyczka. Jeżeli zbyt szybko się rumieni należy przykryć ją kawałkiem foli aluminiowej.
10. Po upieczeniu smaruję Stollen pozostałym masłem (1 i 1/2 łyżki roztopionego masła) i grupo sypię cukrem pudrem.
W szczelnie zamkniętym pojemniku stollen można przechowywać do 2 tygodni.
Smacznego:)
Ciasto z wyglądu przypomina keks, ale składem jak widzę się różni ;) Ogólnie wygląda na smaczne i chyba w Nowym Roku skusze się na jego wykonanie. Jestem bardzo ciekawa smaku tego ciasta, zwłaszcza marcepanu wśród bakalii. Pozdrawiam ciepło ;D
OdpowiedzUsuńMniam. Wygląda przepysznie, ale niestety dieta, to dieta. Jak się odchudzać to po całemu ;-), nawet w święta, a szkoda, bo tyle pysznych ciast na stole...
OdpowiedzUsuńMówi się trudno.
To co? Może wpadnoesz do mnie :-)
Wygląda pięknie może po nowym roku upiekę.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Zosia.
Ja też popełnię ;-)
OdpowiedzUsuńi chyba jednak przyda mi się ta dietetyczna zakładka na Twoim blogu ;-):-D
Jak jest marcepan to musi być pysznie :)) A ja o diecie nie myślę ;) ćwiczę aby móc sobie pozwolić na takie pyszności :))
OdpowiedzUsuńGosia ;-) marcepan marcepanem ale tam alkohol jest ;-)
UsuńProszę mnie tutaj nie rozszyfrowywać ;) Ludzie latami próbują ;) a Tobie się po miesiącu udaje :)))
UsuńFaktycznie chyba troszkę trzeba się napracować przy tym cieście, ale jeśli coś jest tak dobre.. ;) Zapiszę przepis, jeśli polecasz, może wypróbuję :) Pozdrawiam serdecznie!
OdpowiedzUsuńRobi wrażenie :)
OdpowiedzUsuńOj pychota musi być.Ja mam tez gdzieś przepis ale jakoś nigdy się nie odważyłam upiec Ale skoro takie robi wrażenie i zachwalasz to może się w końcu skuszę:)
OdpowiedzUsuńWygląda cudownie, takiej nigdy nie robiłam :)
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo pysznie. Nigdy jeszcze nie robiłam, a kusi mnie już od dawna ta strucla.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Stollen bardzo lubie,ale klasyczne stollen nie ma w sobie marcepana,tylko jest z bakaliami.Stollen moze byc z nadzieniem jablkowym,migdalowym,z maslem,orzechowym,makowym,serowym,z dodatkiem wina czerwonego itd.Drezdenskie Stollen jest marka sama w sobie,w roznych czesciach Niemiec mozna spotkac Stollen przypisane do danego regionu.Ale bezsprzecznie Stollen jest pyszene i w twoim wykonaniu zapewne rownie pyszne.Pozdrawiam:))
OdpowiedzUsuńZapomnialam dodac,ze Stollen mozna przechowywac dluzej.Po upieczeniu Stollen,zawiniete w papier i schowane w zimne miejsce powinno stac od 3 do 5 tygodni zanim je spozyjemy,wtedy jest o niebo lepsze.
UsuńAleż idealnie się zwinął. Ja czekam na więcej odwagi, żeby go zrobić :)
OdpowiedzUsuń