środa, 24 sierpnia 2016

Pancakes szpinakowo – proteinowe

Siedzę z nogami w górze na pięknym, słonecznym tarasie. Widoki rozpieszczają moje oczy, a moje uszy wnikliwie wsłuchują się szum fal. Kiedy mam możliwość napisania postu w tak pięknym miejscu opisałbym od razu całe wakacje, jednak temu lepiej poświęcić odrębny post. Jestem na wyspie Vis i dziś stąd dla Was tworzę. Przepis, który przedstawiam jest lekki jak moje myśli dzisiaj, zielony jak to co mnie otacza, delikatny jak wiatr który co chwilę przewraca mi strony mojej ulubionej książki. Ten przepis jest jak wakacje: pyszny, kolorowy, prosty i wesoły.
Uciekam skorzystać z morskiej kąpieli, a wam przesyłam słońce i ten przepis.


tekst alternatywny

czwartek, 18 sierpnia 2016

Eintopf czyli śląski łobiod

Eintopf czytaj ajntop to danie jednogarnkowe, które bardzo często gościło w moim rodzinnym domu. Sama często wracam do niego bo to danie, to według mnie szacunek do jedzenia, który tak bardzo mocno zakorzenił się w tradycji mojego regionu. Tutaj nic się nie wyrzuca – eintopf to pyszne kombinacje jakie daje Twoja lodówka. To kolejny przepis promujący mój ukochany Śląsk i kampanię produktów Zotta. To kolejny przepis wykonany w zupełnie nowej – zdrowszej odsłonie. Obiecuję Ci, że jeżeli skosztujesz łyżkę zakochasz się w tym smaku i danie to będzie często na Twoim stole. Obiecuję Ci, że przepis ten zainspiruję cię do odkrywania tego co kryje Twoja lodówka i tworzenie z tego samych pyszności. Ważne aby wszystkie składniki były świeże i naturalne! Ważne aby zrobić lżejszą wersję wtedy wystarczy zastąpić śmietanę – jogurtem naturalnym Zott. Ja dziś szaleję z warzywami, kaszą i tym fantastycznym nabiałem! Wiwat Śląsk, wiwat smak, wiwat naturalność! A przepis podaj dalej :)


eintopf

środa, 17 sierpnia 2016

Szaszłyki nadziewane na rozmaryn z pastami

Lato to dla mnie zdecydowanie potrawy z grilla. Jedynie w mocny upał oszczędzam Adama i nie musi rozpalać paleniska. Każdy nasz obiad to grillowa uczta, natomiast w weekendy, kiedy tylko jesteśmy w domu wpada rodzina i znajomi. Zaskakujące jest to w jak bardzo szybki sposób znajdujemy powód do świętowania hucznego świętowania. Uwielbiam ten czas, tą moją „kuchnię polową”. Kiedy przewidziane jest dłuższe spotkanie na palenisku znajdują się ciasta – tak piekę ciasta na grillu i są fantastyczne! Postaram się przygotować też taki wpis. Jednak kiedy wszystko dzieje się spontanicznie przygotowuję kolorowe szaszłyki nabite na gałązki rozmarynu. Podaję z różnymi warzywnymi sosami i sałakami. Zresztą zobaczcie sami :)


tekst alternatywny

drukuj