środa, 27 listopada 2013

Kanapka szefa – czyli mąż w kuchni

Atencion Atencion!!!
Wielkie wydarzenie :) dzisiaj danie mojego męża! Jeszcze się Wam nie chwaliłam ale robi on najlepsze steki jakie kiedykolwiek jadłam! Wypracował sobie perfekcję, która smakuje każdemu kto ma okazję jej kosztować. Na sukces składa się: odpowiednia selekcja, namaszczenie, czas i dotyk. Zaraz Wam wytłumaczę :)
Selekcja – starannie wybiera mięso, które musi mieć ładny kolor i przerosty tłuszczyku
Namaszczenie – chodzi mi tu o przygotowanie mięsa, o jego doprawienie, o szacunek dla produktu.
Czas – sumienie odlicza czas, daje mięsu odpocząć – zna każdy jego sekret :)
Dotyk – podczas smażenia tudzież grillowania cały czas delikatnie sprawdza stopień wypieczenia, jego dłonie czarują niesamowity smak.
Kanapka szefa (za moją pomocą ułożoną estetycznie do zdjęcia :) ) to jego i kumpli ulubione danie podczas męskich spotkań z pięściarskimi wydarzeniami w tle :)

sandwitch
Smacznego:)

7 komentarzy:

  1. Idealna para :) a zarówno te kawałki steka jak i cała kanapka wygląda ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow! Piękna :) Aż ślinka cieknie.

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. fiu, fiu, wygląda apetycznie! A to zdolniacha ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjnie wygląda! U mnie też to On robi najlepsze steki ;)

    OdpowiedzUsuń

drukuj