czwartek, 11 sierpnia 2016

Sałatka z czarnej soczewicy

Jestem ogromną fanką kasz, ziaren, strączków i nasion. Dzisiejsza sałatka jest tego dowodem. W moim domu jest mnóstwo płóciennych worków z różnymi ziarnami – używam ich do dań głównych, na słodko i do sałatek. Soczewica beleuga to zdecydowanie moja faworytka. Jedyny jej mankament to to, że dłużej się ją gotuje. Przygotowuję wtedy większą ilość i mrożę aby dodać np. do zupy. Na ciepło jak i na zimno smakuje super. Poza tym przepięknie wygląda na talerzu. Dla odważnych polecam czarną pastę – postaram się ją kiedyś przedstawić na blogu – miksuję czarną soczewicę z tahiną i chili – podaję ze świeżym selerem i ogórkiem lub po prostu na razowym pieczywie. Piszę dla odważnych gdyż większość osób dziwnie reaguje na ten kolor jedzenia, dopiero robiąc kęs doświadcza czegoś wyjątkowego. Tak też jest z tą sałatką. Spróbujcie sami.


tekst alternatywny

1 komentarz:

drukuj