sobota, 1 lutego 2014

Panna Cotta FIT z marakują

Rozkręciłam się w Fit – kuchni i bardzo mi odpowiada to zawirowanie. Z chęcią zamieniam ulubione klasyczne desery i ciasta na odchudzone wersje. Śmieszne jest to, że już teraz zastanawiam się nad odchudzoną wersją pączków i faworków, które już wkrótce będą miały swoje 5 minut (testy trwają ). Zanim jednak to nastąpi mamy jeszcze Walentynki i wrzucam już pierwszą propozycję, Panna Cotta z marakują w wersji light. Śmietanę zastąpiłam kefirem jednak polecam znaleźć taki o łagodnym smaku. Wzbogaciłam go o wanilię, która jest afrodyzjakiem. Swoim zapachem i smakiem wzbudza pożądanie i podnosi libido więc ten deser gwarantuje Wam udany wieczór:)
Marakuja nazwana „owocem namiętności” doskonale wypełnia finalny smak wnosząc nuty egzotyki, słońca i radości.
Hmmm tyle miłości w jednym kieliszku – ja się w tej Pannie co zowią ją COTTA zakochałam:)


panna cotta
Smacznego:)

5 komentarzy:

  1. a jakiś pomysł na odchudzoną bezę pavlową?????

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na odchudzone wersję pączków i faworków:):):)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam:)
    Nominowałam cię do Liebster Blog Award :)
    Po szczegóły zapraszam do mnie:)

    http://nciszaaaa.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  4. Alllle apetyczna ta wersja light :)
    Bardzo fajny pomysł!!!
    Serdeczności:):)
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń

drukuj