wtorek, 26 marca 2013

Smocze ciasteczka

Jak powstał ten post?
Napisałam coś o złym samopoczuciu. Usunęłam! 
Napisałam coś o poszukiwaniu Wiosny. Wymazałam!
Napisałam o poniedziałku w pracy i .......... lepiej nie kontynuować!
I tak pisząc i usuwając moje wypociny postanowiłam, że dziś napiszę tylko tyle:
jeżeli nie wiesz (tak jak ja dzisiaj :) ) czego chcesz, jeżeli nie wiesz o co chodzi, gdzie jest słońce, co z tą wiosną?  Idź do kuchni i zrób te ciasteczka bo są dobre na początek, środek i koniec  tygodnia. Ba! Są proste, ekspresowe no i pomogą w oczekiwaniu na zmianę pogody. 
Zapraszam:)

Składniki na 16 sztuk
1/2 szklanki masła
1/3 szklanki masła orzechowego lub Nutelli
1/3 szklanki cukru
1/3 szklanki cukru brązowego
1 jajko
1 łyżeczka wanilii
1 i 1/4 szklanki mąki
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 garść orzechów laskowych
1 opakowanie mini lentilek

Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawić na temperaturę 180 C z funkcją grzania góra-dół. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia
2.  Masło, masło orzechowe, cukry i wanilię oraz jajko ucieramy mikserem na gładką masę.
3. Dodajemy do masy maślanej mąkę wymieszaną z sodą i mieszamy aż ciasto będzie gładkie a wszystkie składniki równo się połączą.
4. Łyżką odmierzamy ilość ciasta, formujemy kuleczki i wykładamy na blachę w odstępach ok 10 cm (ciasteczka się rozleją więc potrzebują więcej miejsca). Spłaszcz je lekko ręką, wyłóż na nie lentilki i połówki orzechów.
5. Piecz ok 15 min aż będę miały ładny złoty kolor.

 
 Smacznego:)

22 komentarze:

  1. :D chce! koniecznie zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne...porywam przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjezdzaj do Hiszpanii tu wiosna pelna geba.Magnolie juz kwitna od tygodnia i chodz czasami pada to w ostatnia sobote bylo juz 20 stopni.Pozdrawiam.Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie wyglądają super. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. a bo to naprawdę był dzień na opak, uściski wielkie jak smok :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Są przeboskie ;) Ja kilka dni temu tak samo tworzyłam posta, chyba przez 2 godziny i wyszło z tego mazanie, kasowanie, poprawianie - w końcu stanęło na tematyce wiosennej, ale chyba ta pogoda wpływa tak dziwnie na nasz organizm, chociaż wczoraj myślałam, że na zajęciach z nadmiaru energii rozniosę sale fitness ;0) także może wiosna już tuż tuż :) Niech tylko śnieg poczeka do poniedziałku bo zamykam sezon snowboardowy ;) a potem niech się topi :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tak, ciasteczka są dobre na wszystko. Mi zawsze poprawiają humor a dziś mam taki że ..... bez kija ...... ech .....

    To chyba sobie ciasteczek Twoich Kinga upiekę i sama zjem.

    (Raz jeszcze dziękuję za niedzielną poradę, kochana jesteś )

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam domowe ciasteczka - są o niebo lepsze od tych kupnych ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne! Mam ochotę na coś takiego.

    www.mojezycie-przedslubem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. ciasteczka wyglądają przeuroczo:) brawa za pomysł na zdjęcia,super kompozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Twoje zdjęcia jakoś się zmieniły, ale i tak wyglądają rewelacyjnie. Ciasteczka wyglądają na smakowite.

    OdpowiedzUsuń
  12. Pomysł świetny- wklejam go do "dziecięcych" przepisów:-)
    Kinga:odkryłam przy okazji konkursowe ciasteczka migdałowe,chcę je wykorzystać jako spód po mazurek. Myślisz,że masa kajmakowa pasowałaby, czy może bardziej suszone śliwki i czekolada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super pomysł z tym spodem:) wydaje mi się że obie wersje idealnie pasują do migdałowego spodu.

      Usuń
  13. To zrobię dwa, ale mniejsze:-) Dobrego nastroju!

    OdpowiedzUsuń
  14. Od jakiegoś czasu tak mam, wpisuję coś, zaraz usuwam - zabijam kreatywność:) ale wiem o co Ci chodzi. Po co wpisywać negatywne myśli skoro i tak zalewają świat ze wszystkich stron.
    Ciacha ekstra, będą fajnie wyglądały w szklanym pojemniku z tymi kropami. Pozdrawiam i dziękuję;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudne ciastka. Idealne na zimowe smutki.
    Pozdrawiam Kingo :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakie piękne zdjęcia ! I dokładnie miałam dziś tak samo. Wszystko usuwałam i każde zdanie wydawało się bez sensu:/
    Twoje ciastka są takie kolorowe, że w końcu przywołają wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wpisuję je do moich planów. ale mam jedno pytanie, ile to jest pół szklanki masła?

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne ciasteczka! A "nazwa" cudowna ;) ratowanieswiata.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. muszę spróbować:) wyglądają smakowicie

    OdpowiedzUsuń

drukuj