piątek, 22 czerwca 2012

Moje tanie śliczne buty:)

Dzisiaj chcę wam pokazać jak można fajnie zmienić wygląd rzeczy jednym dodatkiem. Buty, które wam dzisiaj prezentuje kupiłam w sklepie H&M za 39,90zł są bardzo wygodne i mają świetny zielony kolor, jednak same w sobie nie są tak pozytywne jak doczepione do nich spinki które również kupiłam w tym samym sklepie za 5zł. Tym samym zmieniam kolory szybko i łatwo a moje balerinki nie są nudne.
Jak Wam się podoba?





























Pozdrawiam:)

28 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie dodatki!!! Prześlicznie wyglądają!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślicznotki! Zielone z różowym to zdecydowanie mój typ :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobaja mi się te z żółtym kwiatuszkiem :) Rewelacja !!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Super pomysł z tą wymiennością kwiatków :)
    No i cena rewelacyjna, ja nigdy nie inwestuję w baleriny, bo to jedyne e buty, które potrafię w pól roku "ściorać" do granic możliwości, zupełnie nie wiem dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo dobry pomysł!

    Pozdrawiam serdecznie,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
  6. super! Mi się podobają żółte spinki :D Już wiem co zrobić z moimi (byle jakimi) czarnymi balerinkami :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się pomysł! ja bym tylko zrobiła coś by kokarda była mniej widoczna, bo przy różowych spinkach i tak jej prawie nie widać a wystają tylko takie końcówki:) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację!! zaraz je załatwię "nożyczkami" :)

      Usuń
  8. aha !!! dodam że spinki są wsunięte do szlufki z kokardki tak aby nie drażniły stopy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Teraz te buty są sławne:) Oglądając MasterChef wiedziałam, że już je gdzieś widziałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. piękne buciki, genialny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  11. super pomysł, świetny blog:)))
    będe obserwować i sie inspirować:)

    OdpowiedzUsuń
  12. genialny pomysł no i prześliczne sa <3<3<3

    OdpowiedzUsuń
  13. Super:)
    To w nich śmigałaś w Masterchefie??? tak mi się wydaje???

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam, hehe dziś oglądałam powtorkę Mastechefa i balerinki rzuciły mi sie w oczy ! Gratuluje odwagi występu w Mastechef no i zdolności kulinarnych :) Pozdrawiam z Bytomia :)

    OdpowiedzUsuń
  15. fajnie to wykminiłaś, pewnie latem skorzystam z pomysłu;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Może podpowiem, kupiłam w tamtym tygodniu 3 pary balerinek za 9zł każda w sklepie "Pepco", stwierdziłam że zawsze to lepiej mieć 3 kolory (różowy, niebieski i morski) zamiast jednego, nawet jeśli wytrzymałyby chociaż pół sezonu :) A z takimi dodatkami przez całe lato mogą to być coraz to inne buty :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

drukuj