Moja kuchnia nie żyła by bez selera:) Nie wyobrażam sobie bez niego smaku wielu potraw. Ponoć kiedyś uważano że przynosi szczęście. Coś w tym jest bo zawsze jak go zjem czuję się lepiej, tryskam energią i wiem że odżywiam się zdrowo. Mój mąż jest chyba jeszcze większym jego fanem:)
Seler ma bardzo dużo cennych składników, jest niskokaloryczny, przyspiesza trawienie, działa bakteriobójczo i uspokajająco- więcej o jego walorach możecie przeczytać tutaj. Moja zdrowa dieta uległa ostatnio pewnym modyfikacją. Zaczęłam na kolację jeść warzywne zupy i powiem Wam że kg lecą, ja jestem najedzona i co najważniejsze - SMAKUJE MI TO!!! Mój mąż przyłączył się do mojej akcji i sam widzi już dobrodziejstwa nocnych zupek:) Wkrótce przestawię kolejne propozycje na zdrowe, lekkie kremy.