Dzisiejsza propozycja na Walentynkową kolację to pyszne krewetki z kuskusem. Mój mąż i szwagier byli zachwyceni tym daniem także mam pewność że jest doskonałe.
Kuskus z cukinią i chili idealnie pasuje do krewetek. Danie robi się ekspresowo także będziecie mieli więcej czasu na ....... przygotowanie deseru:)
Składniki:
na krewetki:
2 opakowania krewetek gotowanych
1/2 papryczki chili
4-5 ząbków czosnku
natka pietruszki
3 łyżki masła klarowanego
sok z połowy limonki
sól himalajska różowa (może być sól morska)
na kuskus:
1 szklanka kuskusu
1/2 cukinii
1/2 papryczki chili żółtej i czerwonej
3 łyżki zielonego groszku
cebulka dymka
sól
woda
1 łyżka masła klarowanego
Przygotowanie:
1. Na rozgrzany wok wrzucić masło klarowane. Następnie dodać papryczkę czerwoną chili.
2. Na tłuszcz z papryczką wrzucić krewetki, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek i smażyć ok 5 min. Na samym końcu dodać sok z limetki i dużą ilość zielonej pietruszki.
3. Kuskus odmierzyć szklanką i przesypać do miski. Zalać gorącą osoloną wodą tak aby było jej 0,5 cm ponad kuskusem. Odstawić na 5 min do napęcznienia.
4. Na małym woku podsmażyć pokrojona w drobna kosteczkę cukinię i żółte oraz czerwone chili na maśle sklarowanym doprawiając odrobinę solą.
5. Podsmażoną cukinię, papryczki dodać do kuskusu i wymieszać razem z zielonym groszkiem i pokrojoną drobniutko cebulka dymką. Doprawić do smaku solą.
6. Kuskus wykładać do obręczy aby nadać mu ładny kształt. Po ściągnięciu obręczy wykładać na niego krewetki polewając powstałym sosem.
Smacznego:)
Wyglądają bosko:))i na pewno tak smakowały. A gdzie można dostać wspominaną sól himalajską?Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńsól himalajska kupiłam w Almie - o taką:) http://www.misiontek.pl/product/image/1040/s--l-himalajska-r----owa.PNG
UsuńWyglądają pięknie! Ja mam pytanie krewetkowej nowicjuszki, czy te krewetki, o których piszesz, kupujesz w formie mrożonej? I czy 5 min smażenia na patelni to czas smażenia zamrożonych krewetek?
OdpowiedzUsuńto nie są mrożone krewetki. to te:)
Usuńhttp://www.lidl.pl/static_content/lidl_pl/images/PL/pl_krewetki_02_b.jpg
Dziękuję bardzo! :) W takim razie może nawet uda mi się je zrobić na walentynkową kolację... ;)
UsuńSmakowicie wyglądają! Zwróciłam już kilka razy uwagę na pojemniczek z krewetkami w Lidlu, ale nie wiedziałam, czy mogę je jeszcze później podsmażyć, jak gotowane były. Bałam się, że będę się rozlatywać...A tu widzę piękne i jędrne krewetki- pycha!
OdpowiedzUsuńKiniu może przedstawisz nam jakąś słodką propozycję na walentynki?:)
OdpowiedzUsuńKrewetki wyglądają bardzo smakowicie! Zdjęcia równie apetyczne :)
OdpowiedzUsuńApetyczne, nic tylko zrobić :)
OdpowiedzUsuńCzy takich krewetek z oczami nie trzeba sprawiać w żaden sposób? Na stronie Lidla w przepisie na walentynkową sałatkę, jest wpomniane o wyjmowaniu jelit z krewetek.
OdpowiedzUsuńprzy jedzeniu obieramy krewetki z pancerzy i jelit ale smażymy w całości. Pancerze dodatkowo wzbogacają smak.
UsuńRozumiem. Brzmi jeszcze bardziej skomplikowanie :D.
Usuńczyli smażymy razem z pancerzami? mam właśnie krewetki w lodówce i zastanawiam się jak je przygotować
Usuńtak:) razem z pancerzami
Usuńale apatyczne
OdpowiedzUsuńfajnie z tym kuskusem to sobie wymyśliłaś:)
OdpowiedzUsuńbardzo ładnie wyglądają, podanie rewelacja jak dla mnie:)
OdpowiedzUsuńnooo, jedno z lepszych połączeń;)
OdpowiedzUsuńArtystyczne podanie!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Zosia.
Uwielbiam krewetki! Często podaję je również z kuskusem!PYCHA!
OdpowiedzUsuń